18 czerwca 2014

Midsommer zbliża się wielkimi krokami!

Wielkimi krokami zbliża się najkrótsza noc w roku – święto światła.

Grafika: Beata "Inger" Orłowska

Sunna wjeżdża na sam szczyt północnego nieba.
W Asgardzie, przy tęczowym moście, mieszka Heimdall – najbielszy z Asów.
Wśród naszych rodzin, przodków w Helju jaśnieje Baldur, a wraz z nim Nanna.
Łzy Freyji błyszczą jak ogień w naszym morzu.

Niechaj światło w naszych sercach będzie tak wielkie
jak płomienie Midsommer strzelające wysoko na całym świecie!
Aby nas błędne ogniki nigdy nie wywiodły na manowce.

Skål til Sola! Heil ok Sæl!

Wszystkim życzymy udanego świętowania,
a tym, którzy będą w tym roku witać najkrótszą noc razem z nami –
do zobaczenia w Sulejowie!



Ekipa Gothiskandzy




15 czerwca 2014

"Vikings: life and legend" - relacja z wystawy w British Museum

Halo, halo - tu mówi Londyn... a w zasadzie to pisze Dachs z Londynu. 

Bawiąc kilka tygodni w tym ciekawym miejscu, postanowiłem odwiedzić British Museum, gdzie obecnie wystawiana jest ekspozycja poświęcona Wikingom: Vikings – life and legend, czyli Wikingowie – życie i legenda. Ekspozycja będzie dostępna tylko do 22 czerwca, więc to już ostatni tydzień... 



Źródło: http://www.britishmuseum.org/about_us/news_and_press/press_releases/2014/vikings.aspx

1 czerwca 2014

Sunnō



Sauil stopi sople, stopi lód i śniegi;
Lśniące światło świata, liczy ludziom lata.
Koło Alfów kochane, i kula krążąca;
Południowa panna, iskra jaśniejąca.

Ojcem Ognistej jest Mundilfari,
A nocnym bratem z miesiąca Mani;
Sinthgunt swej siostry jest towarzyszką
Odkąd bogowie świat zbudowali.

Najwcześniej konie Sól niosą nad ranem,
Najszybciej wywożą ją wieczorami;
Ziąb pod łopatki, z zimnego żelaza
Arvakr i
Alsviðr od Asów dostali.

Svalinn się zwie, Złotowłosej tarcza
Chłodna ochrania Midgard przed żarem;
Góry goreją, i morza, i rzeki
Spłoną, gdy spadnie pod wilka ciężarem.

Sk
öll poprzez wieki Świetlaną ściga,
Sunna wilkowi wciąż śpiesznie umyka;
Widziała
völva scenę straszliwą:
W
Ragnarök Fenrira syn Słońce połyka.

15 maja 2014

Midsommer 2014



Zapraszamy serdecznie wszystkich rodzimowierców germańskich, członków Stowarzyszenia Asatryjskiego Midgard i jego sympatyków, oraz osoby zainteresowane Starą Wiarą na otwarte obchody święta przesilenia letniego - Midsommer 2014, które odbędą się 20-22 czerwca w Sulejowie.

Sosnowe lasy, bagna Pilicy i brzegi Zalewu będą ponownie świadkami naszego spotkania. Tym razem jednak nie będziemy obradować lecz świętować najkrótszą noc w roku i Sunnę u szczytu swej potęgi.

Tematem przewodnim naszego spotkania, podczas którego odbędzie się uroczysty blot, będą zwyczaje i rytuały związane z tym dniem. A jako ze jest to magiczny czas roku - również i te magiczne.
Posłuchamy mitów i opowieści związanych z letnim przesileniem, poznamy magiczne rośliny i sposoby ich użycia, dowiemy się jak galdrować runy i zaklęcia runiczne, jak tworzyć i stosować bindruny, co to jest utiseta oraz jak spotkać swoja fylgie i poznać fulltrui.

Ale przede wszystkim będziemy się dobrze bawić w doborowym asatryjskim towarzystwie.
Bo wspólna hamingję tworzy się nie tylko przez wspólną prace, ale i przez wspólne świętowanie :)



thû biguol iu Sinthgunt, Sunna era swister;
thû biguol iu Frîja, Folla era swister; 
thû biguol iu Wuodan, sô hê wola conda...


Zgloszenia i zapytania prosimy kierować na adres mailowy:: ulf@asatru.pl 

Koszty 25-32-40zl od osoby/za noc w zaleznosci od pokoju 4-3-2 osobowego.
Możliwość wykupienia posiłków: śniadanie 8 zł, obiad 16 zł, kolacja 9 zł.
Do najbliższego sklepu spożywczego 10-15 min piechotą, do marketu (Biedronka) 20-25 min.

Zgłoszenia uczestnictwa do końca maja - TYLKO mailowo!Wpłaty do 10 czerwca. Dla potwierdzonych uczestników dokładny terminarz spotkania.

29 marca 2014

Eostar, Eostar, eordhan modor...



Ostaro, Ostaro, Matko Ziemio...
niech na tych polach
wzrasta i się rodzi,
niech kwitnie i owocuje.
Pokój im.

Tymi słowami w zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy Ostarę – nasze asatryjskie wiosenne święto.
Tymi słowami przed tysiącami lat rozpoczynali uświęcanie pól i ziemi nasi przodkowie.
Zostały one zapisane przez anonimowego mnicha we wczesnośredniowiecznym rękopisie odnalezionym w klasztorze Corvey. Widać z nich wyraźnie, że Ostara była świętem skierowanym w przyszłość, świętem nowego początku, oczekiwań i odnowy życia po zimowym letargu. Świętem radości i dziękczynienia bogom, że przetrwaliśmy zimę – najtrudniejszy okres w roku.
Śmierć z głodu i chłodu, która wydaje się nam współczesnym, żyjącym pod bezpiecznym kloszem cywilizacji, czymś odległym i prawie nierealnym, była dla naszych przodków corocznym wyzwaniem, z którym musieli się zmierzyć.
I z którym nadal musi mierzyć się otaczająca nas natura.

20 marca 2014

Ôstarmânoth


 

Spójrz jak przebiśnieg
Przez zimną ziemię przebija.
Spogląda sobie na Sunnę:
Śniegi swym światłem stopiła.

Disy drzewami dzwonią,
Dęby - dobudziły dziki.
Kwitną krokusy i rumian rodzimy
Ku zgubie złej zimy.

Ostara ostatnie ostępy ożywia
I niesie nowe nadzieje przez niebo.
Wiem - wiosna wzeszła, gdy na dobranoc
Miesiąc zamruczał mi runę Berkano.






Ostarowe życzenia płodności
i nowych nadziei na wiosnę
przesyła Sylcia
wraz z ekipą Gothiskandzy.

28 lutego 2014

Wiosenny Thing Stowarzyszenia Asatryjskiego Midgard



"Umyty i syty niech mąż na ting jedzie,
Chociażby odzież nie była najlepsza;
Butów i portek niech się nie wstydzi,
Ani szkapy swojej."
Informacje:  info@midgard.org.pl

11 lutego 2014

Disablot i Thorrablot 2014

8 lutego 2014 w Beskidzie Małym odbyło się połączone święto Thorrablot i Disablot zorganizowane przez Asatryjczyków z Małopolski i Górnego Śląska. Wrodzona żyłka podróżnicza popchnęła mnie do tego, żeby do nich dołączyć i na własne oczy przekonać się o południowej gościnności.

W sobotę rano, po nocnej podróży z Gdyni do Katowic, zabrałam się samochodem wraz z dwiema nowo poznanymi Ślązaczkami pod wyciąg Czarny Groń. Tam przywitali nas i zaprowadzili na górę najwięksi twardziele, którym chciało się przemierzyć tę ciężką trasę poraz drugi. Pogoda była raczej wiosenna - ciepła i słoneczna, co może trochę popsuło warunki narciarzom i górskie widoki fotografom-amatorom (tak, to ja), ale za to ułatwiło bezpieczne poruszanie się po stromych ścieżkach. 


To był jedyny śnieg, jakiego doświadczyliśmy :P

2 lutego 2014

O Disach na podstawie źródeł

Cwałujące walkirie - rycina Johna Charlesa Dollmana (1909)
(na licencji Wikimedia Commons)
W mi­to­lo­gii północnogermańskiej disa (dís – pani, licz­ba mno­ga – dísir) to żeń­ski duch bądź bó­stwo po­wią­za­ne z lo­sem, któ­re mo­że sprzy­jać śmier­tel­ni­kom lub być do nich na­sta­wio­ne ne­ga­tyw­nie. Disy mo­gą wy­stę­po­wać jako opie­kun­ki po­je­dyn­czych lu­dzi bądź ca­łych kla­nów. Praw­do­po­dob­nie wy­wo­dzą się z gru­py po­mniej­szych bóstw płod­no­ścio­wych, pry­wat­nie i spo­łecz­nie ho­no­ro­wa­nych pod­czas świę­ta zwa­ne­go dísa­bló­t [1] —(patrz da­lej) — ich kult mo­że tak­że być po­chod­ną czci od­da­wa­nej du­chom zmar­łych przod­kó­w [2]. Po­dob­nie jak o wal­ki­riach, nor­nach i væt­tir, nie­mal za­wsze wspo­mi­na się o nich grupowo [1, 3]. Wie­lu ba­da­czy na pod­sta­wie po­do­bieństw lin­gwi­stycz­nych i mi­to­lo­gicz­nych za­kła­da, że pół­noc­no­ger­mań­skie dísir i za­chod­nio­ger­mań­skie Idi­si (dla po­trzeb tego ar­ty­ku­łu jed­ne i dru­gie na­zy­wa­ne w uprosz­cze­niu di­sa­mi) są tożsame [4], jed­nak nie ma na to cał­ko­wi­cie nie­pod­wa­żal­nych do­wo­dów. Funk­cja peł­nio­na przez disy w tek­stach staronordyckich przy­po­mi­na tę, któ­rą wy­ko­ny­wa­ły fyl­gje, wal­ki­rie i nor­ny, dla­te­go nie­któ­rzy ba­da­cze za­kła­da­ją, że jest to szer­szy ter­min, obej­mu­ją­cy inne żeń­skie isto­ty mi­tycz­ne, a inni, za nimi tak­że tłu­ma­cze tek­stów źró­dło­wych nie­kie­dy sto­su­ją go za­mien­nie z węż­szy­mi okre­śle­nia­mi.


1 lutego 2014

Disy, Idisy, Walkirie i Matrony – czyli dlaczego świętujemy Disablot


Gdy rozmawiamy o wierzeniach dawnych Germanów, podświadomie widzimy Wikingów i ich drakkary wyładowane łupami z połowy Europy, widzimy Gotów maszerujących przez te Europę, widzimy Sasów podbijających Anglię, widzimy Normanów u brzegów północnej Francji. Widzimy Odyna potrząsającego włócznią, Thora z młotem i Tyra z mieczem. Oraz setki, tysiące zbrojnych mężczyzn z włóczniami, mieczami i toporami w rękach, którzy przez wieki w czasie niezliczonych bitew wykrzykiwali imiona groźnych Północnych Bogów. Tak właśnie kojarzy się wielu osobom z zewnątrz politeizm germański i tak widzą też współczesne Asatru. Jako religię wojowników. 
Ale wszystkie te osoby (łącznie z brodatymi młodzieńcami pokrzykujących radośnie „Hail Odhinn” na metalowych koncertach) zapominają o jednej podstawowej rzeczy.